Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
wszystko jest inne

Zdjęcia w galeriach.


żegnam

straciłam go... Wiem,
Magdo! -dziękuję za uświadomienie. szczesia życzę.


 żegnam

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chcę znać swój grzech...

Już miesiąc... Właśnie miesiąc temu widziałam Cie ostatni raz. Nawet o tej samej godzinie co to pisze (13.50). Miesiąc temu myślałam, że już cię nie stracę, przynajmniej nie bez powodu, możliwe że masz jakiś powód tylko chciałabym go poznać.
Miesiąc temu byliśmy blisko, jeszcze w tedy miałam ciebie i jeszcze w tedy mogłam myśleć o szczęściu, o przyszłości w ogóle mogłam być, i jakoś w miare dobrze żyć.
Tak  bardzo chciałam cię mieć!
Ten miesiąc tak strasznie się dłuży... Czasami mam ochote pojechać do Ciebie i czekać aż wyjdziesz z bloku. -Nie chcę żebyś mnie widział, ja chcę zobaczyć Ciebie. Wolałabym, żebyś mnie okłamał i był w Polsce niż żeby naprawdę cię tu nie było i był tak daleko ode mnie z nieznanych mi powodów...
Nie potrafię pogodzić się z tym, że cię nie ma, z tym ze nie wiem kiedy wrócisz... Z tym, że nie mam pewności że tam jesteś, i boli mnie to, że nie piszesz do mnie. 
Staram się zapomnieć, naprawdę. W tedy byłoby mi lepiej, prościej... Ale nie potrafię, nie umiem.

Miesiąc temu byliśmy tak blisko, fizycznie i psychicznie. Miałam kogoś na kim mogłam polegać, miałam kogoś do kogo zawsze mogłam pójść jak coś...
A teraz? Czuję się tak samotna, taka... Niepotrzebna, taka niczyja...
Pamiętam wszystkie wspólne chwile, tematy, pamiętam to wszystko... Jak już wrócisz chciałam z toba porozmawiać. -myślę, że to potrzebne bo kiedyś chciałeś o tym rozmawiać ale ja nie byłam gotowa. Teraz wiem, że mogłabym powiedzieć ci wszystko, opowiedzieć całe moje życie, i każdą chwilę którą pamiętam. I te chwilę o których wiem tylko ja. Chcę się z tobą tym podzielić.
Pamiętasz jak napisałeś mi, że cię przerażam? -o tym chcę porozmawiać.
' Zobacz jak to wszystko zmienia mnie, czuję jak mym życiem żądzi lęk.. [..] Zabierz tam, gdzie nikt nie znajdzie mnie. Potem ja przyżeknę kocha cię..'


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

wszystko czego chcę od ciebie

Zabierz mnie, daleko
zabierz mnie, tam gdzie życie swój początek ma i kres
i dla nas w miejscu stanie zegar co czas odmierza

Wokół ramion Twoich spłonąć
i w jeziorach oczu tonąć
znaleźć zmysłów ukojenie
wszystko czego chcę od Ciebie
dostać się do Twego wnętrza
kilka sekund w nim pomieszkać
przypływ uczuć krótka chwila
starczy mi by móc oddychać

Przytul mnie, przytul mnie
chcę byś zapamiętał jeden kadr
ja, Ty w pocałunkach ciała zawsze zatrzymani


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nienawidzę tego jak czuję się przez ciebie

Ja nie wiem, co skłoniło mnie do napisania tego wszystkiego w szpitalu... Przecież Mateusz... No napewno nie zależało mu na moim ciele, napewno nie! Może po prostu lubił moje ciało? -oj, nie wiem... 
Kurczę... Dzieki siostra, ze jesteś ;)  
Nie radzę sobie. Dziś urodziny ojca, pamiętamm jak rok temu o tej godzinie szykowaliśmy podwórko i razem obżeraliśmy się... -brakuję mi tego.  Liczyłam, że gdy będzie mi tak źle, z powodu  śmierci ojca... Liczyłam, że Mateusz będzie przy mnie, że przytuli, że zajmie mnie czymś, tak jak on to tylko umie.... Ale chyba sie przeliczyłam..


zazyna się burza, wyszłabym  na spacer. chcę być sama. Chcę  płakać, i śmiać się zarazem. Chcę pomarzyć, chcę kochaną przez niego w końcu być... Kiedyś napisał wiersz i opisywał co to znaczy kochać... - i zaczęłam zastanawiać się, co znaczyło to 'kocham cię' w tedy jak mówił to mi?
Ta myśl mnie nurtuję, ta myśl mnie dręczy...
Naprawdę  chcę wyjść z domu, poczuć na policzku łze i deszcz, chcę wyjśc i nie wiem za jaki czas wrócić... Chcę na ludzi popatrzeć, na to jak uciekaja  przed burzą, przed tym co pięknę, nadzwyczajne...

eh..

Noc odeszła i nie dała spać
Pierwszy promień prosto w twarz
Nie poznaję, jednak to mój dom
Atak myśli z wszystkich stron

Co uda się co nie dla mnie
Co miało być, a co jest

Teraz
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść

Drzwi pancerne kodowany klucz
By mniej widzieć i mniej czuć
Na sumieniu więcej białych plam
Wszystkim jestem sobie sam

Co uda się co nie dla mnie
Co miało być, a co jest

Teraz
Nowy dzień dobry bóg mi dał
Po to bym od losu brał
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść

Nowy dzień dobry bóg mi dał
Po to bym od losu brał
Nowy dzień jak się przed nim skryć
Nowy dzień mój pierwszy krok
Boję się wyjść

Nowy dzień
Boję się wyjść
Nowy dzień
I nic

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

09.07.10 - notatka ze szpitala

No, więc jestem w  szpitalu  na kardiologii. Jeszcze wczoraj jadąc tu miałam nadzieję , że jak napiszę Mateuszowi, że tu leże.... Miałam nadzieje, że w końcu go zobacze. -Ale nie. Olał mnie. Nawet nie odpisał.Nic... Jakby mnie nigdy nie było,  jak bym nic nie znaczyła, jakby te chwile nic nie znaczyły. Byłam zła, może zrozpaczona... Nie wiem. Było mi ciężo udawać, że jest w miare dobrze.

Paweł przyjechał do szpitala, ale nie wiem, na co on liczył? Chyba, że wróce. Ale nic z tych rzeczy! - Myślami   byłam daleko, daleko z tąd.. Byłam z Mateuszem jakby 19 maja...

Dziś ok 10 zadzwoniłam do Motyla, potrzebowałam rozmowy z kimś, komu na mnie zależało... Odebrał (szok) Rozmawialiśmy i było mi tak dobrze... -Później zaczęłam myśleć o Mateuszu więc zadzwoniłam... I nie  odebrał! Przypominałam sobie jak to było, gdy miałam Motyla, a później jak miałam Mateusza.

-Te myśli raniły, nie wiem dlaczego... Ale tak właśnie było.

Motyl po prostu był, nie chciał nic,  rozmawiał i rozmowy chciał... I tyle. A mateusz?

-z czasem zaczął chcieć  mojego ciała, chciał mnie zmieniać... A ja nie chciałam, to mnie kurwa olał. -Niepotrzebnie teraz porównuję go do Motyla. Przecież wcześniej tego nie robiłam... -Cholera. Muszę się ogarnąć.

Chciałabym dotknąć, zobaczyć poczuć znów Mateusza...


Misiu:

Gdziekolwiek i z kim kolwiek jesteś i będziesz, to chcę, żebyś o mnie pamiętał, żebyś pomyślał czasami o nas, wspólnych godzinach... -chcę  żebyś po prostu pamiętał, że  kiedyś byłam.

Ciężko jest żyć bez ciebie - cięzko, bo   czegoś brak.

Ciężko chwilami równo w szeregu be z pokrycia stać.

Po prostu jest mi ciężo...

Wróć- proszę.

Historia się powtarza, nie mam na to wpływu, choć tak bardzo bieg wydarzeń zmienić bym chciała...

Eh... Kurwa!

Tak cięzko j est mi bez ciebie.



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bianka- moje imie?

Usposobienie ma szczere i otwarte a umysł niezwykle uzdolniony . Okazuje wszechstronne zainteresowania i ma szerokie poglądy. Bardzo wrażliwa, pracowita, potrafi umiejętnie zastosować swe zdolności w życiu praktycznym i wykorzystać je w pracy. Jej wytrwałość w wszelkich projektach zapewnią jej w końcu powodzenie. Odznacza się trafnymi poglądami i zdrowym rozsądkiem.


Podobno tak  mi pasowałoby. a i bez tego taką jestem... 



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tesknie

Tak bardzo tęsknie za Mateuszem. Nie wiem, co ze sobą robić. Staram się żyć, jakoś funkcjonować.
Ale nie potrafię...
Myślałam, że jeśli już to się stanie lepiej to przeżyję. A wcale nie. -Jest ciężko.-Naprawdę.
Nawet nie jem, bo nie czuję głodu.
Słucham piosenek, które mi śpiewał  i z jednej strony się cieszę bo to były wspaniałe chwile a z drugiej chce mi się płakać, bo już tego nie mam. 28.06 ostatni raz z nim rozmawiałam.. Już prawie miesiąć.
Naprawdę tak bardzo mi go brakuje...


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

byłam - jula

Dziś już wiem, że Ty nie chcesz ze mną być...
Dziś już wiem, że ja nie umiem dłużej tak żyć
w tej niepewności, pośród kłamstw...
Pośród tych ohydnych kłamstw.!
Nie rozumiem tego, co rozłączyło nas...?
Szkoda, że ta miłość okazała się być niewierną.
Szkoda, że nie przeżyję, nie zobaczę tego,
co było przede mną...

Ref.
Byłam...To tylko po to, byś był ze mną...ze mną wciąż tu był...
Byłam...To tylko po to, by dosięgnąć,dosięgnąć z Tobą gwiazd...
Byłam...To tylko po to, Byś uwierzył,uwierzył w to, że ja
Byłam...To tylko po to, by być blisko, blisko Ciebie wciąż...!

blisko Ciebie wciąż...!


2.
Już żałuję tamtych dni, w których pozwoliłam Ci
mieć w opiece każdą z chwil, którą i tak zniszczyłeś mi.
Nienawidzę Twoich rąk, którymi prowadziłeś mnie.
Nienawidzę Twoich słów, które pozostawiły chłód.
Nie wiem, dlaczego byłam tak naiwna i pozwoliłam Ci wygrać.
Nie wiem, dlaczego zostawiłam Tobie siebie, chociażby w połowie.
Może czas już zapomnieć, ze istniałeś?
Że o tą miłość nie dbałeś?
Może czas już odnaleźć to na co czekam?
to na co czekam...?


(Byłam...)

Ref.
Byłam...To tylko po to, byś był ze mną...ze mną wciąż tu był...
Byłam...To tylko po to, by dosięgnąć,dosięgnąć z Tobą gwiazd...
Byłam...To tylko po to, byś uwierzył,uwierzył w to, że ja
Byłam...To tylko po to, by być blisko, blisko Ciebie wciąż...!

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

kłamca

,,Nigdy mnie nie kochał... - szepcze - Podły kłamca!
Skąd wiesz? - pytam. - Ktoś Ci mówi, że jest noc. 
Pokazuje księżyc. A po dwunastu godzinach nazwiesz go kłamcą?"

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

straciłam...

Straciłam go. Wiem. Przepadł. Nie wróci. Już zdałam sobie z tego sprawę.
Ale przeżyję. Muszę. Nie wiem jak, ale przeżyję...
Może nie skończe jako ćpun, kurwa albo alkoholik... Ale nawet jak tak to będę żyła... -Bo mu to kurwa obiecałam.
Nie potrafię zrozumieć tego, że on po prostu odszedł. -Ale ja nigdy tego nie zrozumiem. Wszyscy odwrócili się ode mnie, ale to nic nowego. Zawsze tak było, tylko teraz to dostrzegłam.
Jest mi tak... w sumie, nie wiem jak. Chcę znaleść sobie faceta, który będzie ze mną bez względu na złe dni. Nie chcę żeby mnie kochał, bo to za wiele. Mogło by mnie to przerosnąć. Więc po prostu chcę żeby on był...
W miare dobrze przeżywam to rozstanie. -Przynajmniej z domu wychodzę.
Staram się nie okazywać w domu cierpienia, chyba idzie mi to. -Ale pragnę przytulenia... Czasami podejdę do Tomka (chłopaka siostry) i poproszę o przytulenie ale w tedy czuję się gorzej bo wiem, że nie mam kogoś kto zrobiłby to bez prośby.
Nie ważne...
Nie potrafię pisać o tym, co i jak przeżywam bo chyba nawet tego nie chcę. Wiem, że jest mi ciężko to opisać. Bo jak mam opisać cierpienie?
Żałuję... Tak bardzo żałuję kilku chwil z nim bo, naprawdę miały dla mnie cholerne znaczenie. Wiem, że zrobiłabym wszystko co bym mogła by było mu dobrze. On to wykozystywał, ja wiedząc o tym godziłąm się na to, bo on miał być. I co? I nic.
Nie ma go. Nie ma już tych chwil. Nie ma nic. To boli. Naprawdę. Nie potrafię tego przeboleć. Tego że znów skończyło się  tak samo...


By być z tobą oddała bym wszystko -za to.
Od siedmiu dni cię nie ma. -Ale to nic.
 Mam nadzieję, że nic ci się nie stało i, że to dobry czas w twoim życiu. Trochę cierpię, bo tak nagle odszedłeś...
 Dlaczego się nie pożegnałeś?!
Nie potrafię przestać płakać, gdy jestem sama... Ale naprawdę liczę, że beze mnie jesteś szczęśliwszy. -Ta myśl w sumie podtrzymuję mnie na duchu. -myśl, że jesteś szczęśliwy...
Ostatnio wspominałam nasz pierwszy pocałunek, bliższy dotyk... Heh, to było niesamowite. Wydawało mi się w tedy że szczere, ale teraz chyba zaczynam wątpić...
Czasami w nocy, jak nie mogę spać to patrzę na twoje zdjęcia i myślę o tym twoim pieprzonym szczęściu i płaczę, długo płaczę... po czasie zasypiam. Budzę się nad ranem wychodzę na spacer... Jest w tedy ok 5 nad ranem. Jest widno, ludzi nie ma a ptaki grają swój koncert, który jest chyba najwspanialszym dzwiękiem natury. Siadam w lesie na murku przyglądam się im i płaczę. -Bo chciała  cię tam zabrać. I nie zdążyłam... Chciałam ci pokazać, opowiedzieć, sprawić byś czuł to co ja... Ten zachwyt, tą miłość.
-Nie zdążyłam...
Przepraszam cię, za niektóre zachowania, które uważałeś za dziecinne. Ale w sumie ja jestem tym dzieckiem....
I dziękuję, że byłeś... Ze coś ważnego mi pokazałeś... Pokazałeś namiętność, pokazałeś mi co to znaczy pożądanie..
Chcę żebyś kiedyś to przeczytał, chcę, żebyś pomyślał.... Chciałam...
Tak wiele ci dać chciałam..


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

....

Czy ja dla ciebie w ogóle cokolwiek znacze?!










Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

straciłam...

6 dzień od kąd Mateusz się nie odzywa. Po prostu go nie ma. Znikł, umarł dla mnie. Pocięłam się, ale nie ręce, żeby nikt nie widział zniszczyłam sobie udo, uda... Boję się, że on już nie wróci.
Dzwonie raz dziennie, żeby nie było, bo nie chcę mu się bardzo narzucać, ale nie potrafię inaczej.... -muszę choć raz zadzwonić.
Codzień piję dużo wódki, w tedy jest mi trochę lepiej, ale nie zawsze. -bo naet upić się nie potrafię....
Piszę to i płacze, taka zupełna pustka mnie ogarnia, nie wiem, co napisać, nie potrafię napisać nic konkretnego.

Straciłam go, i to przez samą siebie,
zniszczyłam to, choć nie chciałm,
zniszczyłam to, bo kochałam...


Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

kocham i nienawidze

Kochaj mocno całym sercem - nie chce serce więcej
podejdź bliżej tu i teraz chwyć mnie za ręce
niech będzie pięknie ogarnijmy ten bałagan
poczuj się bezpiecznie i pewnie - kochaj błagam!
chce się budzić obok ciebie rano punkt szósta
iść do pracy niosąc smak miłości na ustach
wiedzieć ze to życie a nie historie z bajek
mieć pewność ze to nie sen ze kochamy się nawzajem
ze najważniejsze jest to co jest miedzy nami
nie zniszczą tego tego słowa ani żaden dynamit
chce czuć twój zapach gdy się kładę do spania
i martwic się o ciebie gdy zostajesz sama
chce tęsknic za tobą gdy jesteśmy osobno
przytul się do mnie nie zmarzniesz nocą chłodną
zamknę okno potem wtul się jeszcze bardziej
kochanie kocham - PS. przecież wiesz,twój twardziel

po pierwsze zdradzę ci sekret schowaj go w sobie
wiesz najszczęśliwszy będę, będąc przy tobie
po drugie powiem ci znowu coś w zaufaniu
Kocham cie całym sercem, zrozum draniu
po trzecie ty i ja - czyli my końca finał
po czwarte weź to serce i na zawsze zatrzymaj
bije tylko gdy jest przy tobie tak mocno stale
swym rytmem jak bit ten to po piąte i dalej
kochanie czasem źle ci jest i smuci się człowiek
nie kryj łez przede mną które płyną z pod powiek
odstaw na bok wszystko to co wkurza na co dzień
przytul się mocno płacz smutkiem się podziel
jestem tutaj nie pozwól bym czuł się niepotrzebny
nie chce patrzeć jak się meczysz gdy coś cie gnębi
słoneczko zakończ ten wieczny za szczęściem pościg
tutaj miłość jest życiem, śmiercią brak miłości

więcej mi nie przychodź mam już tego dosyć
poważnie z mojego życia możesz się wynosić
ej wiesz to jest koniec tak chcesz! znów nie kłamie
nie chce więcej mam na to wszystko wyjebane
jestem pewien, raczej na pewno chce zapomnieć
było fajnie teraz chce już pozbyć się tych wspomnień
zostać przez chwile sam poczuć jak na smyczy
poczekać i zobaczyć na kogo mogę liczyć
tak prawda kiedy milczysz od łez mokre dłonie
siedzisz wszystko cie dobija w smutku toniesz
szukasz odbicia, chcesz ale jest ciężko
na kogo możesz wtedy liczyć dobrze wiesz to
ktoś coś spierdoli liścia wyjebie mi życie
jest ich mnóstwo a nie słyszą jak krzyczę
miało być tak pięknie no a jest w chuj lepiej
smutek zabija płacz - płacz na smutek lekiem

musisz zrozumieć ze spotka cie kara
poczekam aż zatęsknisz wtedy powiem ci spierdalaj
nie mamy o czym gadać - sorry wiem ze boli
ale możesz już iść jak skończyłaś pierdolić
w swoja stronę śmiało głowa do góry i z fartem
dobry dowcip i tym razem był kiepskim żartem
już jest za późno ja juz nie czuje
miałaś szanse teraz myśl ze jest chujem
wszystko jest dobre do czasu, nic poza tym
serce masz ze stali ale nogi jak z waty
czujesz ze tracisz coś co się z tobą wiąże
nie życzyłem ci złe i wciąż życzę ci dobrze
chciałaś tego. no to masz to czego chciałaś
idz w swoją stronę, trzymaj się ode mnie z dala
nie żałowałaś, nie płacz bo to głupie (przepraszam)
rozumiem zresztą wiesz mam to w dupie !


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Z pamiętnika młodej zielarki

"Już 4 rano Jak ten czas dziwnie leci Jeszcze się Ziemia trochę przekręci I znowu zaświeci słońce -o jak mi niedobrze...  Jeszcze w głowie słyszę głosy, rozczochrane myśli,połamane włosy[..]

.Burdel w mej glowie jak w damskiej torebce..."

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

nowy duch

Mam nowego ducha w głowie, który przegonił tamte, które tak długo tam tkwiły.
Ten duch jest inny, on pociesza mnie, przytula, do snu całuję. on JEST. A to ważniejsze od wszystkiego innego....




Nie wiem, jak jest teraz z Mateuszem. Chciałam z  nim porozmawiać, chciałam wiedzieć konkretnie kim jestem dla niego ale on nie przeczytał tego sms'a którego chciał żebym mu wysłała. -Ta rozmowa dla mnie jest bardzo ważna, wiedziałabym na czym stoje, wiedziała bym co robić, jak dalej żyć, wszystko było by już jasne- przynajmniej taką mam nadzieję. Jednak nie udało się.- szkoda.
Mimo szczerych chęci, nie mogę pozwolić mu narazie na to, żeby mnie dotykał, dlatego, że to zrobiło by mi nadzieję, a ja nie chcę znów żyć nadzieją. Wczoraj widzieliśmy się pierwszy raz od 15 dni, heh. Na początku byłam zła, że chciał wszystkiego jakby... Hm, no nic się nie stało. -bo przecież nic się nie stało- tylko tyle że się nie widzieliśmy. Ale później zrozumiałam, że takie zachowanie jest bez sensu, bo przecież pragnęłam przytulić go, pocałować.
To jest troszkę dziwne. Bo często przeczę sama sobie, a wiem, że to chore.
Myślę, że wczoraj trochę za dużo zaszło między nami, nie to, że żałuję bo nie żałuję...
Tylko chciałam  coś wyjaśnić...
-te ząbki, to dlatego, żeby ci jakby pokazać że ja nie umiem, i żebyś więcej tego nie chciał...
-Nie chcę żebyś chciał dlatego, że z każdym takim 'zdarzeniem' coraz bardziej będzie mi zależało, właśnie w taki sposób dajesz mi nadzieję.-tym bardziej, że ciągle powtarzasz, że to nie jest dla ciebie najważniejsze więc czuję się jakby wyróżniona, ważna taka... no jakby potrzebna. A później jak rozmawiałeś z mamuśką i mówiłeś, że jestem tylko koleżanką i ciągle to powtarzałeś... -To mnie krzywdziło, z każdym, kolejnym razem kiedy to powtórzyłeś coraz bardziej...
Wiedziałam, że tak będzie lepiej, jeżeli będziesz tak mówił. Mimo to, ciągle myślałam o tym, że tak faktycznie może być. A ja jestem głupia. -No bo jestem. I ja o tym wiem, bo gdybym niebyła, to nie zastanawiałabym sie teraz czy faktycznie uważasz mnie za koleżankę, przyjaciółkę, a to co robiliśmy, robimy to pod wpływem emocji... -nie wiem.
Wiem, że ostatnio ciężko mi przyznać się do tego, że...
Nie ważne.



Myślę, że wczorajszy dzień był udany, i to bardzo, bo był on spędzony z Mateuszem... Nie wiem, co to dalej z tego będzie, ale chcę żeby zaczęło się w końcu układać...


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dzisiejszy dzień-morze łez.

Ni e wiem już,  co myśleć. 

Dziś poszłam na targ kupić brat u koszulkę a on  do mnie "...Niech już pani  idzie i się potnie.."

Rozpłakałam się ale to później, najpierw powiedziałam "dziękuję, dowidzenia.'' tak jakbyłabym zadowolona z zakupów. później szłam jak burza, tak, że nawet ludzie zchodzili mi z drogi. I płakałam, ciągle płakałam i nie mogłam przestać. -to cholernie mnie zabolało. Później usiadłam na jakimś murku i wyłam jak dziecko, podeszła jakaś kobieta i zapytała się, czy coś się stało. Oczywiście odpowiedziałam, że nic się sie stało, i że dziękuję za zainteresowanie. Kobieta odeszła. Zostałam sama, czułam się potwornie więc napisałam do Mateusza czy mogę  do niego wpaść, odpowiedział, że jest na rolkach ok 10 km od lublina więc narazie nie da rady. Odpisałam jak gdyby nigdy nic że nie ma sprawy. Czułam się samotna, zła i... niepotrzebna. 

Nie wiem w sumie, dlaczego aż tak mnie to tknęło. Ale do tej pory płacze gdzieś po kątach mimo tego że już jest noc, to ja nie potrafię przestać płakać. Boję się siebie, boję się swoich słów  wypowiedzianych i tych, które chcę wypowiedzieć. -Nie chcę nigdy żałować tego co powiedziałam, choć i tak często żałuję.  Nie potrafię przeboleć tego faceta z targu. -Ja nic nie chciałam, żadnego metalu, czy czegoś czego nie mógłby dla mnie zrobić...

Później zaczęłam biec przez pełne ludzi ulice, wpadłam pod maske jakiegoś zielone go forda, uderzył mnie w kolano to po operacji. Teraz nie bardzo mogę chodzić, ale udaję że jest ok. Bo jak o tym powiedzieć mamuśce?

-Kierowca popatrzył na mnie i zapytał, czy jakoś mi pomóc. Nie czułam już w tedy nic. Wiedziałam, że się rozmazałam, że mam podarte rajstopy  i łzy w oczach, na policzkach rozmazane razem z tuszem...

-Waliło mnie to, pragnęłam być sama... Już nie mogłam biec ale szłam, uciekałam jakby przed samą sobą, nie patrzyłam na światła, na nic... Po prostu szłam. a ludzie patrzyli na mnie jak na idjotke...

Tak minęły dwie godziny.

W między czasie pisałam z Mateuszem jakgdyby nigdy nic. Choć tak bardzo chciałam do niego, wiedziałam, że to bez sensu więc, uciekałam jeszcze dalej...

Poźniej wróciłam  na pks. Wsiadłam w busa i  pojechałam w strone cmentarza. Jutro dzien ojca i 11 mc od kąd tata nie żyje.- ta świadomość też robiła swoje...  Kupiłam mu kwiaty i zaniosłam, postałam i choć chciało mi się płakać, to nie płakałam...

Wróciłam do domu,  przybita, nie taka... Udawałam, chyba sprawnie, bo nikt nie zauważył. Tylko kulej ę i mówię, że to po operacji...

wierzą mi. -to dobrze.

znów chcę mi się płakać, choć nawet nie ma konkretnego powodu. A może jest i ch  tak wiele, że nie wiem, o którym mówić?

Nie wiem.

Miłej nocy



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czekałam na ciebie..

Byłam tam, i stałam..
patrzyłam i rozmyślałam...
Byłam tam po to, żeby powspominać,
twój dotyk i pocałunki oczom i ciału poprzypominać...
Byłąm tam, lecz ciebie nie było.
Stałam tam choć desz padał i zimno było...
Czekałam na ciebie, lecz cię nie widziałam,
zamiast tego płakać chciałam...
cały dzień, burza z moich łez...
Miasto zalane, pusne jakby przestarzałe...
A ja stałam i na ciebie czekałam...
Ale ciebie nie było tam,
z bloku nie wyszedłeś...
Ja stałam tam, i płakałam, choć podziwiać chciałam...
-to wciąż płakałam...
Wizja ciebie z nią i znów poszłam na samo dno...


                                      (21.06.2010 r    04:37)

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

-II-

Nie potraifiłam powiedzieć mu, co tak naprawdę czuję. Nie potrafiłam, bo cholernie się bałam...
Bałam się, tylko czego konkretnie? -Bałam się chyba tej straty, bałam się jego reakcji, bałam się własnego  życia, takiego bez niego...
Jest mi ciężko. Wczoraj wieczorem zapytał, czy rozmawiałam z Wiolą, był smutny, przybity... Taki jaki nigdy nie był. Odpowiedziałam, że nie, choć nie uwierzył, był bardzo przekonany, że rozmawialam z nią.
Ale nie wiem o co chodzi.
Dzisiejszy dzień rozpoczął się ciężko, bo całą noc niespałam. usnęłam ok 5 nad ranem a tak całą noc myślałam o tym, że jest mi ciężo, że jest mi źle, myślałam o tym, jak tragicznie byłoby mi bez Mateusza, bez miłości i bez jego zrozumienia.
Ok godz. 11 napisał do mnie, byłam mile zaskoczona. Ostatnio bardzo rzadko do mnie pisze pierwszy -prawie nigdy.
Przestałam do niego dzwonić często, pisać ciągle. -uwazam, że tak będze dla niego lepiej.
Wiele się zmieniło w ciągu ostatniego miesiąca.
Chciałabym być tak ważna dla niego jak Wiola, chociaż w małym stopniu. A wiem, że nigdy nie będę. -To boli. Z dnia na dzień coraz bardziej...
Chociaż nie...Wiele zmieniło się gdy powiedział, że mnie kocha, wiele zmieniło się dlatego w tedy, że uwierzyłam w moje szczęście, i znów popełniłam błąd. Ale więcej zmieniło się dopiero w tedy, gdy  ja powiedziałam mu, że go kocham, w tedy zmieniło się wszystko, w tedy on się zmienił...
-już nie jestem dla niego taka ważna...
Nie potrafię poradzić sobie z myślą, że on jest taki ważny, że pozwoliłam sobie na to chociaż wiedziałam, że nie powinnam.
Cierpię, bo nawet nie mam przyjaciela, z którym będę mogła porozmawiać...
Piszę tu i tylko zwykła klawiatura bez awantur przyjmuję wszystko to, co chcę tu napisać. Pragnę rozmowy z prawdziwym przyjacielem, pragnę takiego przyjaciela mieć... Takiego jakim jest Mateusz, ale boję się z nim o tym wszystkim pomówić, więc piszę tu do was, do ludzi, którzy wiedzą o mnie tye, co przeczytają, i piszę tu do was wiedząc, że to i tak niczego nie zmieni...
Nie ważne.
Chcę mi się płakać, ale nie mogę pozwolić sobie na chwile załamania..

Kocham go miłością chorą, miłością niepojętą...
-Nie chcę go kochać!


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

do Mateusza. -Przepraszam..

Pewnie jak już to przeczytasz, to mnie dla ciebie nie będzie...
Jesteś dla mnie cholernie ważny, kocham cię może kochałam...
Nie wiem, kiedy tu zajżysz.
Pewnie będziesz myślał, dlaczego akurat tak sobie urojiłam, może nie będziesz potrafił tego zroozumieć więc spróbuję ci to teraz wyjaśnić.
Boję się 'Ciebie', tego uczucia, tego, że znów będę cierpiała, boję się twoich słów, tego co mógłbyś zrobić, gdy ja będę gdzieś daleko.
Jesteś tak idealny, że aż niemożliwy...
I kiedy to moje twierdzenie o twoim idealiźmie się nie sprawdza, to cierpię.
Tak samo jak w tedy, gdy byłeś nad jeziorem...
Strasznie bałam się, że właśnie cię straciłam, bałam się, że zejdziesz się z Wiolą i że dla mnie nie będziesz miał już czasu, a nawet chęci dlaszego poznawania mnie dlatego się zkrzywdziłam. Nie liczyłam w sumie, że się zabiję bo wiedziałam że tak nie będzie, myślałam tylko o tym, że własnie dla mie umarłeś i nie wiedziałam na jak długo...
strasznie pragnęłam ciebie i twojego ciała, ale wiedziałam, że nie mogę, bo zbyt bardzo bałam się, że ci się nie spodobam. Na początku może 1/20 obaw przejmowała Wiola i to, że będziesz myślał o niej reszta to głownie to, że będziesz mnie porównywał do niej, albo to że właśnie nie spodobam ci się... Było tego naprawdę wiele ostatecznie trzymam się wersji, że po prostu nie mogłam cię pragnąć długo kłóciłam się ze sobą, że może jednak...
Nie radzę sobie, z tym uczuciem, bo zbyt bardzo mi zależ y , by spróbować, zbyt bardzo mi zależy, żeby pozwolić sobie na taką wielka strate ciebie.
Często wcześniej zastanawiałam sie, czy taka dalsza znajomośc ma większy sens i nic nie wymyśliłam bo całym sensem było moje szczęście ale jego nie ma.
Moje szczęście uciekło razem z myślami o nim. -z czasem przestałam myśleć o tym, że moglibyśmy być razem a zwłaszcza, że mógłbyś mnie pokochać tak jak ja ciebie... -tu właśnie kończyło się moje szczęście...
Nie ważne...

Uwielbiałam, jak mnie dotykałeś, całowałeś, jak po prostu byłeś obok, nawet ten twój język w  uchu...

Zapytałeś, czy zechce być z tobą... Kazałeś mi to sobie przemyśleć,  żebym nie żałowała i wiesz co?

Chcę, naprawdę chcę być z tobą ale boję się, cholernie się boję tego wszystkiego.

Nie wiem, co sprawiło, że to piszę ale myśle, że  to ważne... Nie potrafię zrozumieć,  dlaczego to jest takie trudne? Twój wiek nie przeszkadza mi, bo to przecież nie jest wazne, jedyne co mi przeszkadza to świadomość, że wiola zawsze w twoim sercu będzie (sam tak to ująłęś) -To cholernie boli.   Tęsknie za toną, choć dopiero tydzień cię nie widziałam...

Chyba lubię sprawiać sobie ból, bo przecież sama chcę znajomość zakonczyć, a to przez ten jebany strach... -Uwierz, że ta decyzja nie była latwa,  bo teraz, bez ciebie już nic nie jest łatwe..

Kocham cię.

 



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

dzis

dziwnie tak dzis jest...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tylko to, że muszę odejść, tylko to że nie wiem jak,...

bo to dziwne jest...
i bez sensu...
Mijamy się...
Czasami toniemy w namiętności pocałunków...
Bo czasem jesteśmy...
A czasem nas nie ma..
Bo to dziwne jest...
I niepojęte...
Kochamy się, a może nie....
Jesteśmy razem, choć nie dokońca...
Bo ktoś nie chcę się angazować..

To trudne...
Pojąć dlaczego tak się dzieję...
Że całe dnie siedzę i patrzę przed siebie...
-Myśląc i widząc tylko ciebie.


To smutne...
Bo czasem chciałabym być
tą jedną...
Ważną...
Najważniejszą...
-A wiem że nie będę.
Twoje serce już nie należy tylko do ciebie...
Bo ktoś zajebał ci cząstke siebie...

To takie niemoralne...
Kochać kogoś kto kocha kogoś innego...
To tak niemoralne...
Pragnąć kogoś, czyjegoś ciała aż tak bardzo...
wiedząc, że to bez sensu...


To bez przyszłości...
Wiedząc, że w twoim sercu inna jest.
Nie ważne jak wiele miejsca zajmuję,
nie ważne, jakie jej imię jest...
Nie ważne jak wielkie masz serce...
Ważne, że to jest...
Trudne.


Dla Mateusza Ś.

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

łza, ręka, krew i śmiech...

Po bladym policzku płynie łza,
Jej mina strasznie zasmucona,
a z pociętych rąk płynie krew..
krew gorąca.. czerwona..


Łza tusz na oku rozmazała,
spływając ślad zostawiła.
Kropelka nieco chłodniejszej już krwi
biały rękaw pobrudziła..

 

Jej oczy powoli otwierają się,
łzy na twarzy zasychają.
Chce się uśmiechnąć,
lecz widzi, że krople krwi z ran dalej spływają.

 

Patrzy na swe ręce, przykłada je do twarzy,
powoli, delikatnie krwi smakuje.
Znów zamyka oczy,
Znów płyną łzy,
a ona uśmiechnąć się próbuje.

 



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

wiem, że ciężko

to dziwne...
nie wiem, czy naprawdę jeszcze tęsknie,
wiem , że ciężko,
że już nie potrafię,
że tak inaczej...
bo bez ciebie.
bo odszedłeś...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

samotna jak księżyc pośród gwiazd

Kocham cię...
odszedłeś...

Nienawidzę za to siebie, życia i całego świata !

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

MotisH!

Bo ja głupku tęsknie za tym wszystkim!!
Dlaczego słowami nie potrafię cię zatrzymać?!
Tęsknie...
Tak cholernie cierpie.
Już prawie rok...
Ciągle o tobie myślę.
Chciałabym...
Tak wiele,
tak wiele mogłabym ci dać.
Całą siebie.
i nie wiem co jeszcze...
Chcę byś był i ze mną...
we mnie tkwił.
wróć,
bądź,
chcij być,
kochaj...
i cierp jak ja cierpiałam,
gdy choć raz nie odbiore telefonu.
Bądz...
i patrz na miłość,
na mój uśmiech,
na radość,
na łzy,
na cierpienie,
na alkoholowe upojenie...
Bądz...
Kochaj...
ze mną żyj.


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

.....

'Głód miłości  opisywałąm w wierszach. Było to jak samowyzwolenie. Chyba już nic nie umiałam robić.
Czekałam na dotyk, uśmiech, przytulenie...'

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

codzien udaję...

Co dzień spotykam ludzi, których nie lubię, w miejscach, których nie znoszę, mówię im rzeczy, których nie myślę, udając człowieka, którym nie jestem.

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

????

smutno?
Nie wiem,
nijak.
Nie wiem...
czy żyć, czy nie.
Nie wiem już nic.
Raz mi dobrze...
Raz żle...
Nie potrafię stać spokojnie.
Nie potrafię się cieszyć..
jest tylko jedna myśl...
Nie bedzie z nas już  nic.

Wspomnienia gryzą,
wszystko przeszłość przypomina...
Smutno?
Nie wiem.
Dziwnie...
Nie.
Inaczej.
O tak.
I co teraz?
teraz żyję, 
choć tobie napisałam że nieżyję.
teraz jestem,
choćdla wielu umarłam...
Eh.
Jestem?
Nie wiem...
Może kiedyś będę...
Żal mi...
żal miłości.
kochania.
czasu.
rozstania...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

żegnam

to już koniec.
Już nie ma nic.
To już koniec.
Nie będę już żyć.
To koniec...
Za bardzo źle mi tu  żyć.
To już koniec...
Nie będzie tu już nigdy nic...
Żegnam.
bo chcę.
Umieram, bo mi źle.
Żal mi czegoś?
Chyba nie...
A może tych wylanych łez..
 żegnam...
po raz ostatni cię.

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

ostatni duch...

Myślami wracam do dawnych wspomnień..
Chcę zapomnieć.
Zapominam...
Udaje mi się.
Bo pragnę tego bardziej, niż kiedyś pragnęłam byś wrócił.
Coraz rzadziej jesteś duchem w mojej głowie.
Powoli umierasz...
Umieramy my.
Ja rodzę się na nowo,
ja rodzę się do życia...
Gdy ja rodziłam się do życia,
ty odszedłeś.
-jutra nieprzywitam myśłałam.
Jednak przywitałam...
A ty duchu znikaj już!

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

To jest tak...

To jest tak...
że jest dziwnie.
Tojest tak...
że czegoś mi brak...
To jest tak..
że było mi źle...
to jest tak...
że to wszystko przez ciebie...
To jest tak...
że już nie płacze...
To jest tak...
że już mi lepiej...
to jest tak...
że ktoś w końcu zastąpił mi ciebie!


Znów w szpitalu na ortopedii...


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

duchy w mojej głowie

To takie dziwne...
To co czuje.
To jest nieokreślone.
Duchy w mojej głowie...
Nie potrafię ich wypędzić.
Każdy z nich to ty,
każdy inny z tobą dzień.
To smutne...
Nikt nie potrafi ich wypędzić.
Tak... To koniec dzisiejszego dnia..

Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

długa droga w dół- happysad

Tak często Cię widzę
Choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam
Choć tak często Cię mam na końcu języka

Jeśli u mnie zasypiasz
To tylko w kącie mojej głowy
Jeśli ubrana
To tylko do połowy

A kiedy już Cię prawie znam
I łapie Cię za rękę by imię Twoje zgadnąć
Potykam się na sznurowadle

Bo Ty tak pięknie pachniesz
Kiedy przechodzisz pod oknem
Śmiejesz się w głos
Nie obchodzi Cię to
Czy ustoję czy upadnę

Bo Ty tak pięknie pachniesz
Kiedy przechodzisz pod oknem
Śmiejesz się w głos
Nie obchodzi Cię to
Czy ustoję czy upadnę

O udupienie totalne
Niewiasty nosisz imię
Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył?
Ale tak żeby już więcej ani razu
Żeby już więcej za nic
Żeby już więcej nie miał odwagi
No ile razy?!

O udupienie totalne
Niewiasty nosisz imię
Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył?
No ale tak żeby już więcej ani razu
Żeby już więcej za nic
Żeby już więcej nie miał odwagi
No ile razy?! Razy, razy, razy, razy, razy...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pragnienie

Pragnę ciebie.
Pragnę szczęścia,
Pragnę miłości.
Twej jedynej,
niepowtarzalnej....
Miłości?
Czy ty potrafisz kochac?
Pragnę oddać ci mój ból,
me cierpienie.
Cierpienie z braku ciebie.
Pragnę nie tęsknić.
Pragnę żyć normalnie.
Pragnę...
Ciągle Ciebie pragnę.
Pragnę twojego dotyku,
pocałunku,
współczucia,
twego pragnienia mnie.
Me pragnienia,
to moje marzenia.
Niespełnione marzenia cholernie bolą.
Boli...
Bo cię nie ma.
Boli bo mógłbyś być.
Boli...
Bo nie kochasz...
Boli, bo wciąż pragnę tylko ciebie.
Tęsknie, choć nie chcę.
Umieram bo tęsknie.
Umieram, choć nie chce...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

mhy...

"Ja muszę odejść z tąd. Dobrze wiem.
Więc nie zatrzymuj mnie..."

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Przepraszam..

'Przepraszam'- to za mało Kochanie,
Lecz nawet tego nie wypowiedziałeś.
Ja czekam wciąż na miłość twą.
I nie mów mi,
że szkoda moich łez.
Bo to nie był sen.
Ja nie potrafię łez zatrzymać.
Ja chce je wylac...
Zabija mnie brak ciebie.
Zabijasz mnie ty.
Przepraszam cie za milosc ma.
Przepraszam za wszystko...
Tylko kochaj mnie.
Tylko bądz.
I wybacz stracony czas...
Tylko kochaj...
Przepraszam za wszystko

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

miłość i życie

-Ta miłość zniszczyła Ci życie.
-Nie ona uczyniła je prawdziwym..

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

dość..

Dość już wysłuchałam...
Dość już nagadałam...
Dość już wycierpiałam....
Dość już nakochałam...

Mam już dość...
Pozwól mi odejść...
Pozwól mi umrzeć
tak jak bym chciała...

Dość już widziałam...
Dość już słyszałam...
Dość już dotknęłam...
Dość już wyczułam...

Mam wszystkiego dość...
Zostaw mnie proszę...
Chcę umrzeć...
W samotności ...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

***

Próbowałam nas ratować,
Próbowałam świat nasz malować,
Lecz ty odmówiłeś,
I czernią moje życie zabarwiłeś.
Tak bardzo cię kochałam,
Życie w jasnych kolorach widziałam,
Co mam znaczyć bez ciebie,
Nic nie warte stworzenie.
Jednak prosiłam o zbyt wiele,
Nie dziękowałam za to co otrzymałam,
Ale teraz już wiem, że miałam więcej niż potrzebowałam,
Miałam ciebie...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

***

Żyjemy, umieramy, a śmierć tego nie kończy
Zagłębiamy się coraz dalej w koszmar
Trzymaj się życia, nasz kwiecie męki pańskiej

Trzymaj się pizd i kutasów desperacji...

Zebraliśmy się w tym starodawnym, obłąkanym kinie
By szerzyć swą żądze życia i umknąć rozlewającej się ulicznej mądrości
Nacierają na stodoły
Pilnują okien i tylko jeden z pozostałych
Zatańczy i ocali nas

Boską ironią słów.                                                                

                                -  Jim Morrison, ponad wszystko.



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brak ciebie..

wróciłam..
Nie jest wcale pięknie.
Ocalałam...
Nie jest bajecznie.
żyję...
bo ty mnie o to prosiłeś.
Istnieję...
By bólu nie zadać tobie..
Cierpię..
Bo ty tak chcesz.
Płaczę..
Bo słaba jestem.
Zabijam się...
Bo inaczej nie potrafię.
Umieram z każdym dniem...
Bo nie mam już ciebie...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

w środku mnie.

'Ja właśnie płakałam. Nie po wierzchu. Czułam coś takiego, jakby z drugiej strony moich oczu łzy do wewnątrz mnie spływały..."

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

miasto aniołów śpi...

Miasto aniołów śpi,
ja śpię razem z nim...
z aniołem stróżem mym.
Pilnuję go,
strzegę...
Jak tylko  mogę.
Ale to nie na siły moje.
Jest mi żle.
Tęsknie.
Płacze...
Miasto aniołów śpi,
kiedyś obudzę ich,
Pocałuję nóż,
i mocno się przytule.
Odpłynę do nich...
Owinę się skrzydłami,
zasnę...
I uśpię całe miasto aniołów.
Tych, które pilnują cię...
I coraz więcej samobójców będzie...
Miasto aniołów śpi...
Zaraz z nim zasnę...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

w deszczu malenkich zoltych kwiatkow

Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
Bez słowa i snu w zachwycie nocą
A bliskość rozproszy nasz strach przed ciemnością

Będziemy tam nago biegali po łąkach
Okryją nas drzewa gdy zajdą wszystkie słońca
I czując Cię obok opowiem o wszystkim
Jak często się boje i czuje się nikim

Twoje łzy miażdżą mi serce
I opadam i wzbijam się
Ciągle chce więcej

Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Tańczy mój czas
W strugach deszczu dni tona
Dotykam z Tobą dna

Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to ty??
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic

Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
W spokoju przy sobie i źródłach czasu

Twoje łzy miażdżą mi serce
I usycham i kwitnę
I ciągle chce więcej

Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Tańczy mój czas
W strugach deszczu dni tona
Dotykam z Tobą dna

Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to ty??
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic

Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

bo ja nie wiem juz nic

to dziwne,
wszystko jest inne.
nic nie ma sensu..
nic nie jest wazne.
siedze i mysle,
czego mi brak?
brakuje mi ciebie,
twoich ust,
słów,
dotyku...
Chce być jedyną.
Ale nie bedę
mimo wszystko chce do ciebie!

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

co ja tu robię?

ehh, co ja tu robie?
Czy w ogóle coś powinnam?
Siedze przy laptopie i płakać zaczynam...



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wraca i wracać będzie

To wszystko wróciło,
zawsze wraca.
Za każdym, kolejnym razem,
boli bardziej.
Uderza mnie w serce,
coraz głębiej.
Czy tego chcecie?
By serce oddać wam wycięte,
skamieniałe,
byś mi powiedział:
Nie tego chciałem?
Chciałeś,
czy nie chciałeś...
Ja już serca nie mam,
już ci je oddałam,
ale nie zapomniałam.
Biorę twoją rękę,
ściskam ją mocno...
Wkładam w nią me serce,
i nie potrzeba mi już więcej.
Chcę byś je miał,
byś miał mą krew na rękach.
I cierpiał jak ja cierpiałam,
I płakał tak długo jak ja kochałam.
Bo to zawsze wraca,
i wracać będzie.
Bo widzę cię wszędzie.
Wszędzie jest namiastka ciebie...

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

inna?

dziś podrapane jej dłonie naciernistym krzewie
twarz rozszarpana od nienawiści wroga
ona i tylko ona

krzyczy zamkniętymi ustami
idzie ulicą w czarnych okularach
bosa, nieubrana
ludzie krzyczą idiotka!

ale co ma włożyć na siebie?
żale,tęsknoty a może dawne wspomnienia!
przecież ona już zapomniała,już nie pamięta!
bo po co...

woli iść ulicami miasta
tam przy ławce ją widziano...
tam swych marzeń szukała...
porcelanowy słoń w ręce,
mówią jej szczęście ci przyniesie...
a ona tępo odpowiada ....


Ja w to nie wierze!

Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

brakuję mi...

Bo ja głupku tęsknię za tym wszystkim!...

Nie wiem, co mam powiedzieć.

Byłeś mi tak bardzo bliski....

Wolałabym nic nie wiedzieć....

Zawsze coś zrobiłam...

Za dużo też zawsze....

Czy kimś jestem? Kim byłam?

Nie mogę na to już patrzeć.....

Tak mi brakuje tych chwil....

Tych słów i gestów....

Chciałabym byś zawsze był....

Bo wiesz, że ja wciąż jestem....

Tak niewiele mi zostało...

Oddałam wszystko....

A i tak wiem, że to za mało....

Byłeś mi tak bardzo bliski.....

Chciałabym umrzeć dla Ciebie....

Lecz co dalej?....

Czy będziesz szczęśliwszy?-Nie wiem...

Zostaje wciąż jakieś ale....

Lecz gdy umrę....

Weź wtedy me serce....

W dłonie, nie w trumnę...

Nie chcę niczego więcej....



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Potrzebuję cię

Poczułam nagłą chęć ucieczki z tąd.
Nie chcę tak dalej.
nie mogę.
Jest mi zaciężko...
Nie wytrzymuję.
Nie daję rady.
Wszystko było tyle razy prostrze gdy byłeś,
gdy ze mną żyłeś.
To takie złe,
takie niemądre.
Naprawdę kocham cię...
Naprawdę.
Nie wiem co zrobić już.
Chcę być prz tobie,
i wiedzieć,
że na zawsze jesteś tu.
Ale nie ma cię.
czy już cię nie będzie?
Tak ważna czuję się gdy jesteś.
To miało być inaczej...
Lecz teraz nie ma nic,
nic nie zostało z moich marzeń, planów.
Już ich nie mam.
Już ich nie potrzebuję.
Bo nie mam ciebie,
nie mam podstaw by cokolwiek budować...



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

 1234  »

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 31 lipca 2010

Licznik odwiedzin:  2059

a czas leci...

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

to tylko zatrzymanie chwili

Szukajcie a znajdziecie

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

twoje zdanie?






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Bo ciąglę z tym żyje

Oczy zimne-zaczarowane, Usta uśmiechem obdarowane. choć czasami uśmiechu nie chciały. Policzki zaróżowione, Ramiona odsłonione. Włosy? Hmm chyba brązowe, Rudawy odcień -więc może są kasztanowe....

więcej...

Oczy zimne-zaczarowane, Usta uśmiechem obdarowane. choć czasami uśmiechu nie chciały. Policzki zaróżowione, Ramiona odsłonione. Włosy? Hmm chyba brązowe, Rudawy odcień -więc może są kasztanowe. Z zewnątrz słodka, Wewnątrz gorzkawa. Na pozór silna i wesoła dziewczyna. Kokietka? Też czasem bywa, W końcu to normalna dziewczyna. Lubi deszcz, Bo w deszczu nie widać jej łez. Gdy płacze musi być sama, Nie może pozwolić sobie na chwile załamania. Na pozór silna dziewczyna, A w środku ledwo się trzyma. Lubiana? Możliwe... Lecz to pytanie bardzo podchwytliwe. Kocha? Nikt tego nie wie, Zamknięta w sobie, Może kocha tylko samą siebie...

schowaj...

To tylko ja

mam smutne oczy,których kolor zależy od nastroju, duże dłonie, zakochane serce. mam prostą grzywkę, wiszące kolczyki, łzy w oczach i uśmiech na twarzy. jestem zła, mściwa, wredna, klnę, nie uśmiecham się ładnie,jeśli nie widzę w tym jakiegoś interesu, nie lubię ludzi, którzy nie umieją słuchać, nie lecę na łatwe teksty, nie piję z obcymi, nie masz co liczyć na moje spojrzenie, nie daję kredytu zaufania. ale mam też inne zalety.

zostaw ślad

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.09.2009 20:34:55
  • autor: anetakubicka1
  • treść: Ja postaram się być ...

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 30.05.2009 10:36:40
  • autor: aniolek8581
  • punkty: 99
  • treść: .....